Kiedyś był pewnie mała białą kulką, dziś jest dużym pięknym psem, który atakuje na smyczy inne psy podczas spacerów. Gosia napisała mi  w mailu przed konsultacją, że „na dworze wstępuje w niego diabeł”.

Wprowadziłyśmy kontrolę warunków poprzedzających atak i pozytywne metody przeciwwarunkowania, które sprawiają, że jest coraz lepiej, Ares atakuje coraz rzadziej, a to dopiero 2 tygodnie od naszego spotkania.

Być może wkrótce będzie mógł być puszczany bez smyczy?

Reklamy