Wielkość Leszka jest odwrotnie proporcjonalna do ilości problemów jakie mają z nim właściciele. Począwszy od wymuszania uwagi do tego stopnia, że nie można zamknąć się samemu w łazience przez nadpobudliwość, niechęć do wychodzenia na dwór,strach przed sprzętami kuchennymi aż po najgorsze – załatwianie się w domu, a właściwie zalewanie mieszkania siuśkami i robienie kupy „na złość”.

Jednym słowem Leszek jest ABSORBUJĄCY.

Ponad dwie godziny rozmawialiśmy o tym, co możemy zrobić, by poprawić sytuację.

Na ten moment Leszek zakochał się w swoim miejscu, gdzie spędza dużo czasu na odpoczynku. Dzięki temu nie wymusza uwagi,  by znaleźć się na rękach właścicieli i pozwala im na wyjście z domu lub pójście do łazienki (wcześniej obszczekiwał ich, gdy tylko widział, że gdzieś się wybierają).

Leszek jest spokojniejszy, szanuje przestrzeń właścicieli. Szybko zrozumiał jakie są zasady.

Pozostaje jeszcze załatwianie się w domu. Przed nami zwiększenie kontroli  poruszania się Leszka po mieszkaniu i wzmacnianie załatwiania się na dworze.

Jestem dobrej myśli ☺

21.01.2017:

Dziś Lechu rozpoczyna nowy etap w swoim życiu zamieszkując w transporterku. Transportereczku 😉

Reklamy