Praca właścicieli Zary może posłużyć jako przykład dla wszystkich, którzy zastanawiają się nad wprowadzeniem klatki dla swojego psa.

Pod nieobecność właścicieli Zara stopniowo wyjadała podłogę, drzwi i różne przedmioty codziennego użytku znalezione pod nieobecność właścicieli. Szczęśliwie miała w domu klatkę. Znała ją, lecz nigdy nie była w niej zamykana.

Właściciele przez miesiąc pracowali nad treningiem klatkowym i voilà! Zara zostaje w klatce i śpi. Nie ma już możliwości ani potrzeby niszczenia w domu, bo pod nieobecność właścicieli odpoczywa w klatce.

Brawo za spokój, konsekwencję i cierpliwość!

Reklamy