Szukaj

Psi Bajzel

A dogs mind is a terrible thing to waste

Ares, You made my day

Kiedyś był pewnie mała białą kulką, dziś jest dużym pięknym psem, który atakuje na smyczy inne psy podczas spacerów. Gosia napisała mi  w mailu przed konsultacją, że „na dworze wstępuje w niego diabeł”.

Wprowadziłyśmy kontrolę warunków poprzedzających atak i pozytywne metody przeciwwarunkowania, które sprawiają, że jest coraz lepiej, Ares atakuje coraz rzadziej, a to dopiero 2 tygodnie od naszego spotkania.

Być może wkrótce będzie mógł być puszczany bez smyczy?

Reklamy

Do serca przytul psa

Remus stał się inspiracją do napisania o tym, jak nieraz w prosty sposób można zaradzić niepożądanemu zachowniu psa.
Remus napastliwie obskakiwał swoją Panią, by zwrócić na siebie swoją uwagę. Wystarczyło, że wstała z kanapy, a pies szedł za nią i skakał wokół niej. Jest sporych rozmiarów i zachowanie psa stało się bardzo uciążliwe.

Zaproponowałam, by po każdej próbie skoczenia na nią, Ania sychlała się do Remusa i mocno, acz po przyjacielsku go przytuliła. Mało który pies lubi przytulanie, więc Remus szybko zaczął wycofywać się ze swojego pomysłu.

Dziś jest już znacznie lepiej, Ania może bez obaw poruszać się po swoim mieszkaniu 🙂

Hamlet w łóżku

O tym, jak ważne jest z kim śpimy, każdy wie, lecz spać, czy nie spać z psem? Oto jest pytanie.

dogs-slleping

Obrazki takie jak ten udowadniają mi, że wspólne spanie są dla psów wyrazem przywiązania, zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Spanie w jednym łóżku łączy. Wiadomo.

Jednak jeśli ktoś sobie tego nie wyobraża, lepiej nie robić nic na siłę. Również nie zalecam związkom, w których pies ma tendencje do kontrolowania domowników. W pozostałych przypadkach, droga wolna.

Kiedyś usłyszałam od koleżanki: „Chyba jestem jedyną osobą, która odkurza prześcieradło”.

Niestety, jest nas conajmniej dwie 🙂

„Behind bars”, czyli Tytus w klatce

Pierwszy raz na żywo spotkałam się z przykładem psa, któremu zbyt szybko i bez przygotowania wprowadzono klatkę.

Tytus jest w niej tak bardzo nieszczęśliwy, że w dzień wyje i załatwia się pod siebie, w nocy odstawia totalny cyrk. Właścicielka jest niewyspana jak przy małym dziecku, do tego sąsiedzi się skarżą.

Bez klatki się nie obejdzie, bo Tytus niszczy rzeczy, otwiera szafki w kuchni i wszystkie drzwi w domu. Z ogrodu przedostaje się do sąsiadów i niszczy co popadnie.

Zmieniliśmy psu miejsce odpoczynku i zajęliśmy trochę jego umysł. Pani Kasia mówi, że zaczyna odpoczywać. Tytus też ☺

Bongo już się nie boi

Jednym z problemów Bongo, rocznego kundelka, jest lęk przed schodzeniem ze schodów. Kilka razy dziennie ma do przejścia 4 piętra wysokich schodów w kamienicy. Problem jest zarówno ze schodzeniem w dół, jak i wchodzeniem na górę; daje radę tylko przyklejony do ściany. 

Na szczęście udało się to zmienić już na pierwszej konsultacji i to w kilka minut ☺

Chopin unplugged

Chopin przez 3 lata załatwiał się w domu. W różnych miejscach, głównie pod nieobecność właścicieli. W swej szczytowej formie potrafił nawet wskoczyć na stolik i zrobić na nim kupę.

Dziś-3 tygodnie po spotkaniu- dostałam miły telefon od właścicielki, że od momentu wprowadzenia środków zaradczych ustalonych podczas konsultacji „jak ręką odjął” Chopin przestał znaczyć w domu.

W nagrodę Chopin dostał kota, z którym próbuje wejść w komitywę. Ciekawe czy się dogadają…

Gdy pies sobie nie życzy 

Są takie psy, które zwyczajnie nie życzą sobie kontaktu z innymi psami. Ani wąchania się po zadkach ani specjalnie zabawy. Komunikują to wszem i wobec swoim ciałem i głosem, ale niestety ich właściciele często sądzą, że pieski muszą się ze sobą witać i „socjalizować”. Kończy się to zwykle obszczekiwaniem a długofalowo otrzymujemy psa, który na spacerze jest nerwowy i lubi poszczekać sobie na wszystko. Nie ufa swojemu właścicielowi, że ten go znów nie wprowadzi w nieprzyjemną sytuację.

Pierwszy krok, to uświadomienie sobie tego, że pies może mieć inne potrzeby niż my i zwracanie większej uwagi na to, co komunikuje.
Przedstawiam mistrzynię namierzania i ciętej riposty – Mirabelkę ☺

 

Kazik (podobno) morderca

„Mój pies morduje wszystkie psy na osiedlu” – takie zdanie usłyszałam przez telefon od zmęczonego sytuacją właściciela. I znów okazało się, że ja widzę zupełnie coś innego niż właściciel. Kazik bowiem nie morduje psów, tylko one mordują się same na zamówienie.

Pierwszy raz miałam też do czynienia z sytuacją, gdy pies nie pracuje za jedzenie ani za zabawę. Musieliśmy skomunikować się w inny sposób, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Kazik przypominiał sobie jak to było 6 lat temu, po szkoleniu posłuszeństwa, chodzić przy nodze swojego Pana. Tak to wygląda po tygodniu pracy:

No ale to nie było przecież meritum całego zamieszania. Wracając więc do mordowania, Kazik wysyła conajmniej 4 mocne sygnały świadczące o tym, że pies ma się do niego nie zbliżać i wcale nie prowokuje kontaktu. Daje mnóstwo czasu na zmianę strategii działania i to właśnie wykorzystujemy w terapii jego zachowania. Poniżej filmik pokazujący strategie unikania Kazika (po lewej Kazik widzi 4 psy). Przyznam, że powiało grozą, gdy mała labradorka zbliżyła się do nas, dlatego postanowiłam szybko Kazika położyć, by się nie nakręcił:

Znając tempo uczenia się Kazika i determinację właściciela jestem przekonana, że będzie tylko lepiej. Mam nadzieję, że uda mi się to też kiedyś nagrać i Wam pokazać.

Lets learn!

W programie m.in. :

skupienie na przewodniku, podstawowe posłuszeństwo i teoria skutecznego nagradzania ☺

Zgłoszenia proszę kierować na email: psibajzel@gmail.com.

——————————–

Mimo ciepła, było nam bardzo dobrze. Miło patrzeć jak psy robią postępy w ciągu raptem 3 tygodni od ostatniego warsztatu.

Well done!

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑