„Mój pies morduje wszystkie psy na osiedlu” – takie zdanie usłyszałam przez telefon od zmęczonego sytuacją właściciela. I znów okazało się, że ja widzę zupełnie coś innego niż właściciel. Kazik bowiem nie morduje psów, tylko one mordują się same na zamówienie.

Pierwszy raz miałam też do czynienia z sytuacją, gdy pies nie pracuje za jedzenie ani za zabawę. Musieliśmy skomunikować się w inny sposób, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Kazik przypominiał sobie jak to było 6 lat temu, po szkoleniu posłuszeństwa, chodzić przy nodze swojego Pana. Tak to wygląda po tygodniu pracy:

No ale to nie było przecież meritum całego zamieszania. Wracając więc do mordowania, Kazik wysyła  mocne sygnały świadczące o tym, że pies ma się do niego nie zbliżać i wcale nie prowokuje kontaktu. Daje mnóstwo czasu na zmianę strategii działania i to właśnie wykorzystujemy w terapii jego zachowania. Poniżej filmik pokazujący strategie unikania Kazika (po lewej Kazik widzi 4 psy), czyli węszenie w trawie, odwracanie głowy, unikanie kontaktu. Kazik najchętniej poszedłby sobie wąchać w krzaki, ale na potrzeby diagnozy wpuściliśmy go w tę sytuację. Przyznam, że powiało grozą, gdy mała labradorka zbliżyła się do nas, dlatego postanowiłam szybko Kazika położyć, by się nie nakręcił:

Znając tempo uczenia się Kazika i determinację właściciela jestem przekonana, że będzie tylko lepiej.

Reklamy